Mamy to w DNA, mamy to ty I ja Jestem jak lekki wiatr, jestem jak święty graal Znam drogę do gwiazd, dla mnie tylko lewy pas Dostaję tyle rad, ale chcą być tam gdzie ja Co za noc! Wszyscy wokół mnie jakby stracili kontrolę, dusze tańczą na stole Co za noc! Tysiąc sto dwadzieścia stóp na jednej podłodze, tańczą pali je ogień Pali się podłoga, w sercu pożar, błyszczą ciała jak neony To nie koniec, świecą wiecznie jak ikony Nieprzespana doba nadal o nas piszę dalszą część historii To nie koniec, mamy w sobie wieczny ogień Co za noc! Co za noc! Co za noc! Co za noc! Czuję ich wzrok na sobie, to aż za dobrze znam (dobrze znam) One mną chcą być na moment chociaż ten jedyny raz (chociaż) Ci co zawsze z nami są na mieście wiedzą, że nie kończy się ta noc (ta noc) Co za noc! Wszyscy wokół mnie jakby stracili kontrolę, dusze tańczą na stole Co za noc! Tysiąc sto dwadzieścia stóp na jednej podłodze, tańczą pali je ogień Pali się podłoga, w sercu pożar, błyszczą ciała jak neony To nie koniec, świecą wiecznie jak ikony Nieprzespana doba nadal o nas piszę dalszą część historii To nie koniec, mamy w sobie wieczny ogień Kwiat wibruje z nami tańczy cień Czy żałuję? (mhm) A noc wibruje w zastaw bierze sen Nie żałuję (nie) Co za noc! Wszyscy wokół mnie jakby stracili kontrolę, dusze tańczą na stole Co za noc! Tysiąc sto dwadzieścia stóp na jednej podłodze, tańczą pali je ogień Pali się podłoga, w sercu pożar, błyszczą ciała jak neony To nie koniec, świecą wiecznie jak ikony Nieprzespana doba nadal o nas piszę dalszą część historii To nie koniec, mamy w sobie wieczny ogień