Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Po raz kolejny siadam, aby robić braga Słuchacze są głodni, jakby był ramadan Aby dostać brawa musisz zrobić szpagat Bo świat kręci się wokoł mnie jak huragan Chcesz trafić na afisz? Nie dla ciebie estrada Sorry chłopaku, ale tak się składa Tylko Toruń, Sopot, Warszawa Po resztę wysyłam karawan Piszę by dostać większy hałas niż Białas I wymienić kiedyś swój szałas na pałac Grać nagle w tych salach i wyprzedawać kluby Przed tłumem ludzi prać brudy jak Gruby Jeśli nie chcesz być drugi To nie przychodź na bitwę ze mną bez spluwy Jeśli w gaciach masz budyń, weź tuzin I przyprowadź ze sobą wszystkich swoich ludzi Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Po twoich tekstach pozostaje niesmak W moich bez trudu wyczujesz umami Licytujecie się w internecie Na to który z was zrobił większy utarg Czuję się jakbym siedział w szatni po wf-ie I słuchał kłótni o to kto ma większego fiuta Ta droga nie jest usłana różami Choć tak kiedyś o niej napisał Tupac Pod stopami mamy czerwone dywany Bo idziemy do celu po trupach Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami By dojść tu gdzie jestem nie starczy pinezka Nawet jeżeli cel widać w oddali Masz rzeczy, których zazdrości ci reszta Ja coś co trudno opisać słowami Chcesz być jak ja, ale pora byś przestał (Stop!) Nigdy nie będziemy tacy sami Umami, umami To o tym co kryje się między wierszami Umami, umami To o tym co kryje się między wierszami Umami, umami To o tym co kryje się między wierszami Umami, umami To o tym co kryje się między wierszami Umami, umami Umami, umami Umami, umami Umami, umami Umami, umami Umami, umami Umami, umami