Marzę o tym, by uwolnić się od stresu Lać na wszystko, tak jak ty na wszystko lejesz keczup Śmiać się jak Twój stary setny raz z tych samych skeczów Wyprowadzić się do chaty bez adresu, całe życie chciałbym zmieścić w dwóch walizkach I wyjechać gdzieś daleko aby w końcu złapać dystans Mówić do Ciebie po cichu, wypowiadać brzydkie słowa z bliska Bez obaw, że przeciwko mnie je kiedyś wykorzystasz Pełna miska działa na mnie jak opium, każdego mistrza można strącić z podium Wystarczy iskra bym stanął w ogniu Zostaną zgliszcza wszystko zmieni się w popiół Mam oczy czerwone jak plama krwi na betonie Znowu pulsują mi skronie, jakby w nich tkwiły naboje Padła bateria w iPhonie a chciałbym powiedzieć żonie, że trochę boję się o to, że to już koniec Robiłem w samoobronie rzeczy za które mi wstyd Za chwilę będzie nas troje, więc muszę wrócić na szczyt Zrzuciłem zbroję i stoję przed wami silny jak nigdy - daje słowo, że nie zrobię sobie krzywdy Od kiedy byłem dzieckiem czuję presję Bo każdy wokół wie co dla mnie najlepsze Muszę robić więcej, muszę robić lepiej Muszę robić rzeczy, których tak naprawdę nie chcę Od kiedy byłem dzieckiem czuję presję Bo każdy wokół wie co dla mnie najlepsze Muszę robić więcej, muszę robić lepiej Muszę robić rzeczy, których tak naprawdę nie chcę W takie dni jak ten nawet nie opuszczam gniazda Gdy wstaję to lewą nogą i idę prosto do diabła Fajka skróci życie - taka jest brutalna prawda Że dla świętego spokoju poświęcam kolejny kwadrans Całe życie mi wpajano bym był ciągle na oriencie Dla własnego bezpieczeństwa nieustannie prężył mięśnie Wykończy mnie zawał serca Czuję napięcie, bo choć robię ile mogę mówią mi, że muszę więcej Muszę szybciej, muszę dalej, muszę częściej Muszę zrobić coś, bo będę musiał innym zrobić miejsce Powtarzam sobie te wersy jak zaklęcie, by postawić się do pionu jak pigułki na potencję Dla wielu z was jestem tylko upadłym poetą Kiedyś byłem gwiazdą, dzisiaj jestem kometą Tyle co teraz w rok, kiedyś robiłem w miesiąc Więc będę miał o czym opowiadać dzieciom Od kiedy byłem dzieckiem czuję presję Bo każdy wokół wie co dla mnie najlepsze Muszę robić więcej, muszę robić lepiej Muszę robić rzeczy, których tak naprawdę nie chcę Od kiedy byłem dzieckiem czuję presję Bo każdy wokół wie co dla mnie najlepsze Muszę robić więcej, muszę robić lepiej Muszę robić rzeczy, których tak naprawdę nie chcę