Tu gdzie wszystko jest na pokaz stoję i tak dla kontrastu Swoje terytorium chronię niczym pastuch Mój los biorę w dłonie, bo tak dla kontrastu Nie lubię sobie przypisywać czyichś zasług Wszyscy klepią się po plecach ja tak dla kontrastu Z tymi których nie lubię nigdy nie wznoszę toastów Chcą być na widoku, ja tak dla kontrastu Chcę schować się w miejscu w którym nie słychać oklasków Ja dla kontrastu, tak dla kontrastu Nie gram kogoś kim nie jestem by wyjść lepiej na obrazku Dla kontrastu, tak dla kontrastu Mogę fanów mieć dwunastu lecz wśród nich samych wyznawców Dla kontrastu, tak dla kontrastu Nie gram kogoś kim nie jestem by wyjść lepiej na obrazku Dla kontrastu, tak dla kontrastu Mogę fanów mieć dwunastu lecz wśród nich samych wyznawców Chyba niewielu zdaje sobie z tego sprawę Lecz żyjemy w świecie w którym to głupcy świecą przykładem Wydaje nam się ciekawe jedynie to co jaskrawe To co nie wali po oczach nie zasłuży na uwagę Myślę o tym cały czas i dochodzę do wniosku Że co raz częściej do szczęścia potrzeba nam mocnych bodźców Nie umiemy czuć radości - tak po prostu Wszyscy liczą zyski - nikt nie chce liczyć kosztów Z każdej strony atakują mocne dźwięki i kolory Daj do ręki spluwę powiedz mi kto stworzył ten algorytm Dzisiaj ludzie to cyferki znaczenie ma teraz tylko To które z nas jest zerem, które z nas jest jedynką Każdy chce być bohaterem - to od dawna jest już standard Każdy z nas robi karierę - choć to zwykle gówno prawda Nie wiem co jest teraz szczere - wszędzie jawna propaganda Każdy chce kręcić aferę - bo najprościej sprzedać skandal Ja dla kontrastu, tak dla kontrastu Nie gram kogoś kim nie jestem by wyjść lepiej na obrazku Dla kontrastu, tak dla kontrastu Mogę fanów mieć dwunastu lecz wśród nich samych wyznawców Dla kontrastu, tak dla kontrastu Nie gram kogoś kim nie jestem by wyjść lepiej na obrazku Dla kontrastu, tak dla kontrastu Mogę fanów mieć dwunastu lecz wśród nich samych wyznawców Tu gdzie wszystko jest na pokaz stoję i tak dla kontrastu Swoje terytorium chronię niczym pastuch Mój los biorę w dłonie, bo tak dla kontrastu Nie lubię sobie przypisywać czyichś zasług Wszyscy klepią się po plecach ja tak dla kontrastu Z tymi których nie lubię nigdy nie wznoszę toastów Chcą być na widoku, ja tak dla kontrastu Chcę schować się w miejscu w którym nie słychać oklasków Ja dla kontrastu, tak dla kontrastu Nie gram kogoś kim nie jestem by wyjść lepiej na obrazku Dla kontrastu, tak dla kontrastu Mogę fanów mieć dwunastu lecz wśród nich samych wyznawców Dla kontrastu, tak dla kontrastu Nie gram kogoś kim nie jestem by wyjść lepiej na obrazku Dla kontrastu, tak dla kontrastu Mogę fanów mieć dwunastu lecz wśród nich samych wyznawców