Parę lat temu patrzyłeś na mnie się innym wzrokiem Parę lat temu puszczałeś moje nagrywki bokiem Dziś zostawiam ci w knajpie spore napiwki chłopie Ale jak ty wtedy nie patrzę z góry, kieliszki wznoszę Bo mam za co, nie podlizuj się, podaj tacos Wybałuszasz gały jak pierdolony narkoman, na co? A pamiętam, się łączą fakty jak cola z flachą Ty byłeś tym typem, co dał mi wała i polazł z kasą Za trzy dychy zrobiłbyś wtedy wszystko, co? Dziś za najniższą krajową, no to się nisko wspiął I nagle miły, proponuje mi trawkę niby Chyba myśli, że zapomniałem i gadkę czyni Pytam zatem - czy mu dobrze na bańce trybi? A on mówi spoko, że młody wyrósł na gwiazdę, really? Nie było to nawet warte śliny Szkoda czasu na tych, co mają tylko przyjazne miny (Tylko przyjazne miny, tylko przyjazne miny, tylko przyjazne miny Tylko przyjazne miny, tylko przyjazne miny, tylko przyjazne miny Tylko przyjazne miny, tylko przyjazne miny) (Hej) Miny, mają tylko przyjazne miny Kpiny, charaktery jak plasteliny Gościu, czemu mi nagle podajesz dłoń? Mała, czemu dziś raptem mi dajesz co? Nie kupuje wymuszonego uśmiechu Dla mnie to słaby retusz Weź już tak nie kokietuj Nie dawałaś szansy, że uda mi się cokolwiek Zmieniłaś zdanie co do mnie i gadasz jakoś zalotnie Nikt już nie odwiedza mnie, teraz raczej się zwiedza mnie Młodzi ludzie teraz nie patrzą na mnie jak trzeba, wiesz Nie odbieram też nieznajomych i nie ma mnie Kiedy wydzwaniają po latach, żeby najebać się Zniknąłem na chwilę, by w końcu płytę dać Ci, wiesz Chcieli koncertów, ale pomyślałem grajmy fair Pieprzę hajsy te i zamykam się rapsy piec Teraz tego tortu, jedzmy, pijmy, bawmy się Mówili kuj żelazo, póki gorące Mówili rób to śmiało, póki jest progres Jestem na lata, nie parę hitów, okej? Ale paru nas jest Przejmę pomału tę grę Wiecznie na haju, już nie Lekcje PR mam gdzieś Raperzy, hipisi, rock'n'rollowcy to my A reszta opinii to już pogłoski Miny, mają tylko przyjazne miny Kpiny, charaktery jak plasteliny Gościu, czemu mi nagle podajesz dłoń? Mała, czemu dziś raptem mi dajesz co