K.M.S/
ja w bezsensie tak jak syzyf przyzwyczajam się 
do bycia kimś kim nie chce być bo wizja 
samotności już mi zbrzydła dawno
a moje serce poznało już zazdrość
moje myśli znają hardscore 
kiedy ręce opadają mi to światło 
pojawia się gdy jestem pewny siebie
wszystko co sam osiagnałem
tracę przez osoby trzecie
i to mało mnie obchodzi 
kurwa nie chce się rozwodzić
nad tym co jest w życiu warto zrobić
już aż nadto mam tych myśli w głowie 
pieprzę wyścig zbrojeń ludzi rzeczywistość
czy obłudy świat , wszystko zaczyna gubić mnie
chyba przestałem się kłócić ze sobą 
ile z tych ludzi tu obok poszłoby w ogień za mną
ilu mi wierzy na słowo ilu zostawi mnie na polu bitwy
mówiąc to samo - nie poznaje Cie ostatnio

Gontar/
Idę i moknę, smutne twarze w oknie widać
czujesz emocje, jeśli poznałeś trochę życia
krzyczysz głośniej lecz w okół cisza
nie słychać nic a Ty masz w głowie tyle pytań
nic, nie musisz mówić nic 
tak jest bezpiecznie, tu możesz uczyć się żyć
możesz się budzić lub śnić
znów się chmurzy i grzmi 
krople spadają na głowy takich ludzi jak my
ostatnio ciężko znoszę trudy tej gry
bo pokazują salony pakując brudy na strych
trochę mnie nudzi ten syf, pełno obłudy a Ty?
też idziesz z nimi czy wolisz ze mną przez uchylone drzwi?
może to droga do nikąd
niech tak mówią sobie Ci co prawdę nazywają fikcją
więc możesz zostać i patrzeć tylko
albo iść stąd nie mów nic, oni Cię nie usłyszą

K.M.S/
A może by tak rzucić wszystko dla paru dobrych chwil
odejść i przemyśleć wszystko, chociaż na parę dni
nie przejmować się co myślą, przyszłość odrzucić na bok
ale po co kusić los, jak wrócę będzie to samo, co?
nie wiedziałem, kim jestem i dalej nie wiem
zrozumiałem niepewnie czuję się we mnie 
podziwiałem tych co bezbłędnie swój świat budują
to dlatego że od lat nie patrzą w lustro 
ale chuj w to nie jestem tym kim chcieli
ani tym którego chciałem ja sam, można mnie dzielić na dwa
zależy kto kim dla mnie jest i to się sprawdza
nie oczekuj miłosierdzia jak mi chcesz skoczyć do gardła rzucam
te wszystkie hasła w moją stronę za siebie albo mnie znasz
albo spierdalaj do tych plotek co niesie Ci świat
nie chce przebaczać bo mi też nie wybaczyli czyli