Odwiedziłem klub techno Jasna Oczy zgubione w oparach Emocji nie poznasz po minie Może to tylko marazm Może on zaraz minie Może to przez tempo Może to przez hipnotyzujące tempo, ej! Nie palę extendo To tylko nazwę męką Puść mi Kalkbrennera, puść mi Kalkbrennera Puść mi, puść mi Kalkbrennera (O-o!) Puść mi Kalkbrennera, puść mi Kalkbrennera Puść mi, puść mi Kalkbrennera (O-o!) Puść mi Kalkbrennera, puść mi Kalkbrennera Puść mi, puść mi Kalkbrennera (A-a!) Puść mi Kalkbrennera, puść mi Kalkbrennera Lecę jak krew z nosa Świecę jak żel na włosach Dlatego mówię już stop Wychodzimy już stąd Dawaj Piotruś odpalaj Dawaj Piotruś spier... Wychodzimy już stąd, wychodzimy już stąd Otwieram drzwi, otwieram moshpit Ludzie bardzo dzisiaj głośni Kolejny projekt przerzucam na nośnik Zrobiłem triathlon, nie kaszlę jak Ben Carson Tylko czasami płacę kartą Moje życie można nazwać farsą Albo grą świeczki wartą Albo można nazwać awangardą Ale to nie to To nie ja To nie my To nie wy Czy to my? Czy to my?