Gubi mnie tylko ciemność, tam zobaczyłem swe oblicza dwa Kusi deszcz, by na zewnątrz, pokazać prawdzie co mówi jej fałsz Jestem swym terapeutą, jedynym głosem, gdy zostaję sam Ale nic już na pewno, ale ale ale ale... Wychowany tu gdzie krzyż to droga, jak uderzą w jeden to drugi nadstaw Zamiast walczyć masz iść do Boga, bez męskich wzorców, bez żadnych podstaw Jednak się udało przeszosować intelektem obok wrogich postaw Siły swojej nie przeszacować, ale się szanować, czasem mówić "zostaw" (o tak) Nagle masz opcje i nagle masz moc, możesz ich niszczyć jak pragniesz Możesz im dawać lub blokować sos, stawać na drodze ich karier Wolisz wybaczać czy hodować złość? Ja wolę ćwiczyć charakter Łatwo słabym być i dobrym, silnym i dobrym już nie jest najłatwiej (nie) Gubi mnie tylko ciemność, tam zobaczyłem swe oblicza dwa Kusi deszcz, by na zewnątrz, pokazać prawdzie co mówi jej fałsz Jestem swym terapeutą, jedynym głosem, gdy zostaję sam Ale nic już na pewno, ale ale ale ale... Gubi mnie tylko ciemność, tam zobaczyłem swe oblicza dwa Kusi deszcz, by na zewnątrz, pokazać prawdzie co mówi jej fałsz Jestem swym terapeutą, jedynym głosem, gdy zostaję sam Ale nic już na pewno, ale ale ale ale... Być odrzuconym, ale nie odrzucać. Być zranionym, ale nadal ufać W czarnym kotle swych brudnych uczuć, ja nie chcę mieszać, daję temu opaść Wybieram dobro, nie zło, nawet jeżeli kusi bardzo mnie Odrzucam ciemność i mrok, idę po nowy dzień A jak mi źle, szukam pla-plastra, czas rozliczeń teraz na-nastał Chwila dobra jak ka-każda, tutaj fałsz pokona tylko pra-prawda Mogą mówić dużo, lecz to wszystko bez znaczenia Bo wiem, serio było blisko, by noc znów porwała, zabrała gdzieś Gubi mnie tylko ciemność, tam zobaczyłem swe oblicza dwa Kusi deszcz, by na zewnątrz, pokazać prawdzie co mówi jej fałsz Jestem swym terapeutą, jedynym głosem, gdy zostaję sam Ale nic już na pewno, ale ale ale ale... Gubi mnie tylko ciemność, tam zobaczyłem swe oblicza dwa Kusi deszcz, by na zewnątrz, pokazać prawdzie co mówi jej fałsz Jestem swym terapeutą, jedynym głosem, gdy zostaję sam Ale nic już na pewno, ale ale ale ale...