Podobno tylko swoim wrogom życz ciekawych czasów W kraju jest ogólnie spoko mimo złych sąsiadów Raczej nie umierasz z głodu, może różnie z pracą Choć ostatnio coś ruszyło, nadal Matki płaczą Nie wzywa nikt Cię, abyś z karabinem wszedł gdzieś Bez patroli z długą bronią od centrum do przedmieść W sumie to jest nawet nieźle, choć nie nazwę bajką I tak statystycznie lepiej, nadal Matki płaczą Nie bije ZOMO do spóły z ORMO, nie ma gestapo Jak wychodzisz późną nocą raczej wracasz rano Wprawdzie czasem coś się słyszy, że kogoś zabrało Ale to naprawdę rzadko, no a Matki płaczą Możesz jechać, jak się nie układa tutaj Na granicach nikt nie strzela, jak chcesz szczęścia szukać Po jakiemu radia słuchasz decydujesz Ty Mimo wszytko Matki serce drży Czy jest dola, czy niedola, kto się ciągle martwi Jakie czasy by nie były płacze serce Matki U mnie wreszcie się układa, Mamo otrzyj łzy Wszystko dobrze, już spokojnie śpij, Mamo! Czy jest dola, czy niedola, kto się ciągle martwi Jakie czasy by nie były płacze serce Matki U mnie wreszcie się układa, Mamo otrzyj łzy Wszystko dobrze, już spokojnie śpij, Mamo! Dziadek robił u dziedzica, Mama jest z czworaków Babcie wzięła mi gruźlica przed trzydziestką jakoś Ja mam dwóch zdrowych chłopaków, kozak życia jakość Mimo wszystko oczy matki płaczą (po co?!) Jak się w życiu nie ułoży to masz drugą szansę Dwoje ludzi się rozchodzi, nikt nie wytknie palcem Możesz dalej żyć normalnie, choć ból dla dzieciaków I dlatego oczy Matki płaczą (po co?!) Siedemdziesiąt koła rocznie, jadę w trasę z płytą Kto myślami ciągle ze mną, tak jak święty Krzysztof Nic się nie bój, wiem jak działać, w radio tylko straszą Niepotrzebnie oczy Matki płaczą (Mamo!) Trzeci rok mi mija sucho, w Tobie lęk pozostał Wierzę, że się nie przemienię znów z mężczyzny w chłopca Wnuki rosną z Martą silnie i u Anki si Proszę Mamo w końcu otrzyj łzy (otrzyj!) Czy jest dola, czy niedola, kto się ciągle martwi Jakie czasy by nie były płacze serce Matki U mnie wreszcie się układa, Mamo otrzyj łzy Wszystko dobrze, już spokojnie śpij, Mamo! Czy jest dola, czy niedola, kto się ciągle martwi Jakie czasy by nie były płacze serce Matki U mnie wreszcie się układa, Mamo otrzyj łzy Wszystko dobrze, już spokojnie śpij, Mamo!