Ja pierdolę... Może jesteśmy tacy sami Morze wódki płynie, a kra chyba nad nami Znam kobiety, które były aniołami Zanim poznałem je z moimi demonami Tragedie przychodzą lawinami, chcesz być dobry A potem tańczysz tango z kurwami (tango z kurwami) Powiedz tym skurwysynom, że lata płyną Jak ktoś się zmienia, to nie biegam już z tamtą dziewczyną I miałem teraz chyba gdzieś tam siedzieć z rodziną Ale się pojebało i ta dupa siedzi już z inną gdzieś Obwiniam siebie za to winą, nie ją Powijam w cienkie bletki nowiutki sort I rozkminiam to jakby to było Jak byłbym inny, to miałbym każdą, której tu chciałem To o czym marzę nie istnieje, albo jest zakazane Jak tylko patrzę na salę to wszystkie są takie same Mogę wymieniać im majtki, czapki, korale Kurtki, joggery, koronki, chokery I małe skandale, nie wiem, zaproś tu mamę Lepią się do mnie, a ja lubię patrzeć ze sceny na to jak są ubrane Stałem tak chwilę, co minęła bezpowrotnie I mówię: "Skarbie, może teraz się rozbierz?" To o czym marzę to ty, na tamtym stole Spoko, jaramy jointa, czy lecimy wysoko? To i to, nie powiem, że nie uwiodło mnie to Razem upadniemy nago tej nocy I dzisiaj razem skończymy się tu jak cały świat Gdy wszystko co mamy to kilka banknotów i kart Trochę pieniędzy i baks, jebać ten świat Nigdy nie znali nas Nigdy nie znajdą nas Nie pojmą co znaczy mieć w głowie co my Co im opowiesz, swoje najgorsze sny? I wybiegłaś z domu, zostawiłaś ubrania i kilka kartonów Pamiątek z liceum w pokoju, najgorsze łzy matki na bonus Kraina pokusą bez wyroków, nie chcesz kłopotów Ale dzisiaj z nim zostać Chciałaś tylko chłopaka z bloku A on tą blondynę z pierwszego roku, ale dorosłaś Ja nie mam serca, rozdrapywać już każdej z tych ran I pokazywać w tych miejscach, które porwały mnie tak Że nie chcę nikogo znać Dobra wsiadam do taxi Barbakan, bo jestem akurat w Krakowie Mój ziomek znów lata, więc nawet nie dzwonię, nawet nie dzwonię Powiedz mi, czy jesteś tu? Powiedz mi, czy jesteś tu? Znów teraz idę do ciebie Tylko do ciebie, jesteś tu? Ja nie wiem co masz w bani, w bani Jesteśmy tutaj sami, sami Ja wpadłem się tu bawić, bawić Ty znowu chcesz mnie zabić, zabić Ja nie wiem co masz w bani, w bani Jesteśmy tutaj sami, sami Ja wpadłem się tu bawić, bawić Ty znowu chcesz mnie zabić, zabić Ja nie wiem co masz w bani, w bani Jesteśmy tutaj sami, sami Ja wpadłem się tu bawić, bawić Ty znowu chcesz mnie zabić, zabić Ja nie wiem co masz w bani, w bani Jesteśmy tutaj sami, sami Ja wpadłem się tu bawić, bawić Ty znowu chcesz mnie zabić, zabić Kraina smutku, dawno pogrzebałem te strony Chyba już nie do końca... Chcę jak Montana Tony, a jak wampiry boję się słońca Gdy mój wzrok jest szalony Wiesz, że nie mogę się poddać Ponoć jestem skończony, ja nie zdążyłem jeszcze się rozgrzać Kiedy idę, gdy pada i kiedy ziemia to lawa A trawa jest kosmos i zajebiście działa Gdy znowu się bałem obejrzeć filmy ze wczoraj Raziło nas słońce Toskanii, dziś widzę jej oczy na torach Jak życie spierdala, a ty nakurwiasz w LOLa Ty znasz się na ludziach Mała? A ja znam na potworach Wyłączę telefon i pójdę tam, gdzie śmigałem za małolata Z tą dziewczyną, którą ledwo pamiętam, a teraz to szmata Dostałem wczoraj info od brata: "Nawet nie pytaj z kim ona lata" Człowieku, ja pierdolę... Szkoda się żalić Przepraszamy, wybrany numer jest zajęty, spróbuj później Sorry, the number you are calling is busy now. Please, try again later Same kłopoty, widzę, że przynosisz same kłopoty Czemu nie patrzysz mi w oczy, gdy mówię do ciebie ty kurwo? Same kłopoty, widzę, że przynosisz same kłopoty Czemu nie patrzysz mi w oczy? Czemu nie patrzysz mi w oczy? Same kłopoty, widzę, że przynosisz same kłopoty Czemu nie patrzysz mi w oczy, gdy mówię do ciebie ty kurwo? Same kłopoty, widzę, że przynosisz same kłopoty Czemu nie patrzysz mi w oczy, gdy mówię do ciebie ty kurwo? Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma już jej