O, tej nocy nie będziesz sama Patrzeć ci w oczy, ty wiesz o, co kaman Nostalgia łączy nasze ciała Twój body language nie potrafi kłamać Siądź jak lubię, potem zejdź na kolana Tańcz teraz dla mnie tu, baby mama I heal with pussy in the net, nie piżama Karmi nowe usta odbite na białych ścianach Gandzia wiagra aplikuje ją z wiadra Ty cała naga i gorąca jak magma Nasza sypialnia pełna wrażeń jak luna park Bezpruderyjne słowa, nie ośmielę się ich nagrać Diabeł nie kobieta Jej talia, perfum, butelka Label, czuję jej smak Czulę wszystkie pragnienia, wyszeptaj Czulę wszystkie pragnienia, wyszeptaj Czulę wszystkie pragnienia, wyszeptaj Nie tabletka, naturalna ekstaza Tak wysoko nie było nawet Nasa Nie możesz prosić, ale ja mogę kazać Czysta magia w dotyku i wyrazach Moja królowa jak bogini Kleopatra Za mało lata na ścianie miałbym twój plakat Smukła butelka, rozpościera się zapach Przy tobie zapominam o swoich wadach Kipi pragnienie nawet po tylu latach Jakie znudzenie, to sensualna pasja Tak sobie myślę, że głupi to ma farta Patrzę jak zasypiasz, a ja dopalam blanta Diabeł nie kobieta Jej talia, perfum, butelka Label, czuję jej smak Czulę wszystkie pragnienia, wyszeptaj Czulę wszystkie pragnienia, wyszeptaj Czulę wszystkie pragnienia, wyszeptaj