No i jak? Nie całkiem jest jeszcze na razie Na razie jest jeszcze nie to Nierzadko w powszedniej kiełbasie Pod zębem zazgrzyta mi szkło Nie zawsze los jeszcze mnie pieści A często ugryzie jak pies W herbatce mi nieraz szeleści Ten deszczyk, ten deszczyk, co z łez Lecz... będzie weselej, będzie weselej W najbliższą sobotę, no, może w niedzielę Zabłyśnie słoneczko, zaćwierka ptak Będzie wesoło - i jeszcze jak Ulotnił się pan taki piękny Niech pani nie martwi się tym Bo w parze z tym panem następnym To pani uleci jak dym Że z pana ktoś zrobił balona To rozumiem, rozumiem ten stan Lecz we mnie nadzieja nie kona Że w konia go zrobi znów pan I... będzie weselej, będzie weselej W najbliższą sobotę, no, może w niedzielę Zabłyśnie słoneczko, zaćwierka ptak Będzie wesoło - i jeszcze jak I my nieporadni, naiwni Pechowcy znoszeni przez prąd I nam się, i nam się rozwidni Bo o nas zatroszczy się rząd Ustawa ma wkrótce wyjść taka I taki ustawy tej duch: Przydziałem jednego cwaniaka Naiwnych podciągnie się dwóch I... będzie weselej, będzie weselej W najbliższą sobotę, no, może w niedzielę Zabłyśnie słoneczko, zaćwierka ptak Będzie wesoło - i jeszcze jak! Dzień przyjdzie, o widzu cierpliwy Co nie raz ziewałeś do łez Że TV i ciebie ożywi Satyrą gryząca jak giez Już nowi humoru adepci Podrośli i piszą co sił By taki ci dać kabarecik Że będziesz ze śmiechu się wił I... będzie weselej, będzie weselej W najbliższą sobotę, no, może w niedzielę Zabłyśnie słoneczko, zaćwierka ptak Będzie wesoło - i jeszcze jak! Będzie weselej, będzie weselej W najbliższą sobotę, no, może w niedzielę Zabłyśnie słoneczko, zaćwierka ptak Będzie wesoło - i jeszcze jak!