Chcesz to powiem ci jak to jest gdy na ulicy każdy zna twoją twarz Nawet nie wiesz kiedy prawdą się staje sen, wokół tyle ludzi a ty ciągle sam Wchodzisz do branży z buta, (ayay), na początku każdy ci robi miejsce Twoi ziomale ze studia to super stars, miksują narkotyki ze sławą i seksem Twój menago nie zapyta czy jest wszystko okej tylko czy potrzebujesz jeszcze wódki na backstage Ktoś pyta uszczypliwie ale nie, to nie sen, jesteś numer jeden no i ciągle lecisz w Esce Dzwoni Magda Mołek, dzwoni STS, dzwoni PZPN i dzwoni Paco Rabanne Codziennie mało jesz bo ciągle czujesz stres, pomaga trochę jazz i trochę MDMA Chcesz to powiem ci jak to jest gdy na ulicy każdy zna twoją twarz Nawet nie wiesz kiedy prawdą się staje sen, wokół tyle ludzi a ty ciągle sam Kocham to gówno tak samo jak nienawidzę go Kocham to gówno tak samo jak nienawidzę go Wygrywacie razem ale przegrywasz sam Nikt z nich nawet nie wie że się nazywasz Jan Wygrywacie razem ale przegrywasz sam Nikt z nich nawet nie wie że się nazywasz Jan Zarzucają ci że zaraz im wyskoczysz z lodówki ale wymyśliłeś slogan który zna pół Polski Masz w sobie w kurwę wiary i w kurwę gotówki, w kurwę wiary chce z tobą fotki Pijesz za dwóch i palisz za trzech, poznajesz parę dup ale tylko na seks Tłumisz czymś ból i zajadasz stres, rośnie ci brzuch i puchnie ci łeb Słucha cię dziecko, słucha cię Skute Bobo, Słucha cię nawet z żoną wielki chłop z bloku obok Nagle o tobie piszą, nagle o tobie mówią i przez to nie wiesz co się dzieje z twoją głową Chcesz to powiem ci jak to jest gdy na ulicy każdy zna twoją twarz Nawet nie wiesz kiedy prawdą się staje sen, wokół tyle ludzi a ty ciągle sam Kocham to gówno tak samo jak nienawidzę go Kocham to gówno tak samo jak nienawidzę go Wygrywacie razem ale przegrywasz sam Nikt z nich nawet nie wie że się nazywasz Jan Wygrywacie razem ale przegrywasz sam Nikt z nich nawet nie wie że się nazywasz Jan