Ja nie mam już siły człowieku do ciebie, naprawdę Zacznij się zastanawiać nad tym co się dzieje dookoła ciebie, bo Nie wiem, nie znam już sposobu jak do ciebie trafić Cały czas jest ta sama gadka kurwa i... I cały czas z twojej strony jest to samo nastawienie i... Kurwa, tylko jesteś ty i ty i twoje problemy A pokaż tekścik, joł, joł Byłem wysrany z uczuć, wypłukany, skrojony doszczętnie Spierdalaj z tym sercem, z tą dłonią Wykurwiaj, pierdolę nie chcę weź! Co mnie obchodzi co robisz? Co mnie obchodzi co czujesz? Nie pytam, nie myślę Nie robi mi żadnej różnicy Ja tutaj, a ty tam Nie gratuluję, nie komentuję, nie klepię po plecach, a niby powinienem Ja tobie się nie wpierdalam, bo oczekuję też tego od ciebie Jest tylko Jan i jego malutki Świat Chce być w nim sam, nie piłuj żadnych krat Wszystko co mnie nie dotyczy jest dla mnie tak nieistotne Liczy się ja, moje, dla mnie, o mnie, do mnie Kiedy to ogarnąłem to serce na chwilę zamarło Moi bliscy mnie nie zostawili, nie skreślili, tylko się martwią Jak to jest mieć tak wszystkich mieć w dupie i się wypierdalać? Tak, jest mi przykro Jak ty o coś prosisz to jest na teraz, a jak ja o coś proszę to nigdy tego nie ma Już się przyzwyczaiłam, że twoje problemy są najważniejsze Byłem uosobieniem tego czym dziś gardzę I przepraszam z tego miejsca każdą szkołę, każdą klasę Czułem się lepszy, co mam pierdolić Czasami miewam flashbacki ze szkoły, znalazł się kurwa gwiazdor klasowy Płynęły łzy ja dawałem powody Wpędzałem w kompleksy, zamykałem ludzi w sobie, bo ktoś gorzej czytał albo nie siedziało mi w jego wyglądzie coś, ha Elitka pierdolona Jak dorastasz, nic nie rani tak, jak słowa Nie wyniosłem tego z domu, nie szukam usprawiedliwień Czasu już nie cofnę, dzisiaj po prostu się wstydzę Pierdolę, ile można stary? Kurwa Stary jest siedemnasta, wstajesz wreszcie? To naprawdę jest całkiem pilne