Poważni, mieliśmy być poważni Jak oplanować jutro, jak my tacy wczorajsi Pokaż mi, ona mówi pokaż mi To życie wzloty, porażki Poważni, mieliśmy być poważni Jak oplanować jutro, jak my tacy wczorajsi Pokaż mi, ona mówi pokaż mi To życie wzloty, porażki Ty pachniesz Coco Channel, tu wąchają koko z chrzanem Ten ciągły splot wydarzeń, prosi się o rozwiązanie W wieku szesnastu lat poznałem co to grzech Zarobiłem pierwszy szmal, smakował jak pierwszy seks Oni nie dawali szans na to, że to pójdzie gdzieś Myślę o tym, kiedy na kodzie rząd kolejnych zer No i znowu pisze ex, nie nada Bo wtedy nie chciała ze mną być, być, być Teraz dwie na raz, chcą ze mną spełniać swoje sny, sny, sny Poważni, mieliśmy być poważni Jak oplanować jutro, jak my tacy wczorajsi Pokaż mi, ona mówi pokaż mi To życie wzloty, porażki Poważni, mieliśmy być poważni Jak oplanować jutro, jak my tacy wczorajsi Pokaż mi, ona mówi pokaż mi To życie wzloty, porażki Łyse fryzury schowane pod zgięte daszki Obecnie inna klasa, a w sercu dresowe naszki Straciłem lata życia, może ty oddasz mi Zgubiłem kartę i znalazłem inną, masz pin Ponad gównem lub umoczeni po paszki Ukształtowały nie zwycięstwa, a porażki Ściągam bitpacki, a chłopy biegną po paczki Chybam znowu niepoważnie, gdy siadamy do flaszki Psychotropy doraźne, zgubiłem kartę i znalazłem inną, masz pin Nie o miliony, dupy, znajdźki, dragi, schadzki, czy wyżej wspomniane paczki Chodzi tylko o to, że nie znajdziemy spokoju kurwa Ślizgając się jak po wodzie kaczki Poważni, mieliśmy być poważni Jak oplanować jutro, jak my tacy wczorajsi Pokaż mi, ona mówi pokaż mi To życie wzloty, porażki Poważni, mieliśmy być poważni Jak oplanować jutro, jak my tacy wczorajsi Pokaż mi, ona mówi pokaż mi To życie wzloty, porażki