Złożę do druku dziś koledze grafikę Choć w zamian daję prowiant ale częściej napitek Wydzwania ziomal, że mam odpalać FIFĘ Tamtemu wyślę jutro, środa to mały weekend Podjadę potem gdzieś na studio na chwilę (gdzie?) Bo na wokale troche duży nakładam delay Ale to już tak bywa, że się wszystko rozmyje Spoko, jutro to zrobię tylko znajdę godzinę (oho) Przyjdzie mi hajs to zapłacę rachunek Chata, prąd, gaz i od razu nawet komórę Coś posprzątam, ale nie mów do mnie na boomer (nie) A, albo to jutro na fotelu zamulę Miał być skok na bank, a znów spadłem na bulę (ała) Może na pandę zbajeruję maniurę Kiedyś swój szary świat pomaluję jak Looney A, ale to jutro czyli raczej w ogóle Jutro to zrobię, dziś poleżę Jeszcze chwilę, żeby jutro poszło szerzej Nie wiem ile ale mówię o tym szczerze Jutro to zrobię, dziś poleżę, ej Jutro to zrobię, dziś poleżę Jeszcze chwilę, żeby jutro poszło szerzej Nie wiem ile ale mówię o tym szczerze Jutro to zrobię dziś poleżę, ej Masz co robić? Może by coś wypił w szkle Czasami to męczy a najczęściej jest odpowiedź "nie" Znamy znamy dobrze się, dziś odpuszczam, jutro też W koło Macieju wymówek na ślepo szukamy [?] Od maja miałem robić six pack Co by moja niunia mogła na nim trzeć warzywa A wyjebało bęben, zacznę grać w orkiestrze Dopalę karabin co by opinał XL-kę Wszystko od zaraz a w zasadzie jutro Wjadę na pudła, pudełka jak piguły w klubach Sam podam dłoń, już chyba za to ręczę Zadbam o swe zdrowie prywatnie, chuj z NFZ-tem Wszyscy wkoło głusi, a wystarczy zanucić W bani iluminacje jak Krzysztof Zanussi Już tyle razy olałem, byłem na starcie Że chyba czas w drugą stronę machnąć tą planszę Jutro to zrobię, dziś poleżę Jeszcze chwilę, żeby jutro poszło szerzej Nie wiem ile ale mówię o tym szczerze Jutro to zrobię, dziś poleżę, ej Jutro to zrobię, dziś poleżę Jeszcze chwilę, żeby jutro poszło szerzej Nie wiem ile ale mówię o tym szczerze Jutro to zrobię dziś poleżę, ej