Za wolność - śmierć Za wolność - krew Za wolność - ogień Za wolność - zniszczenie Powstań wojowniku Wstąp na ścieżkę honoru Wojny zew wzywa cię na pola bitew twój miecz pragnie krwi twój topór chce przebijać tarcze Już czas zadmić w róg Już czas Przywołać kruki Hymn wojennego rogu Upiornie dziś brzmi w oddali Bębny biją gniewne rytmy Wiatr zawodzi zlękniony W szarej gęstej zamieci Nadciągają wichry wojny Stalowy pancerz lśni na tobie Upiorne oczy spoglądają w dal Za wolność - śmierć Za wolność - krew Za wolność - ogień Za wolność - zniszczenie Wrogie hordy przekroczyły granice Czerwone łuny Oświetlają ich drogę pochodu Nikt nie obroni, twej ziemi Bez twojej odwagi i zawziętości Nikt nie obroni, twojej wolności Jeżeli sam, nie sięgniesz po miecz Dziś, nadszedł ten dzień Aby nakarmić, krwawych bogów Nadciągają burze, krwawego sztormu Wicher dmie w rogi wojny Idziemy na przód, za krwawym sztandarem W ogień który nas nie spali Światło naszych mieczy Lśni jak latarnia na krwawym morzu Chociaż dziś jesteś sam Walczyć będziesz jak wilków, wygłodniała horda Nie nauczono cię klęczeć Ani prosić o litość Na twojej drodze chwały Bogowie wojny stoją za tobą Niech twój gniew twoja niezłomna wola Poprowadzi cię przez krwawe pola Na polu bitwy Sam przeciw hordom wroga Staniesz do walki I nie cofniesz się nigdy Twój miecz sprowadzi krwawy deszcz Twój gniew ogień zabarwi na czerwono