Szkoda, że na dworze tak chłodno dzisiaj
Mogłabym wyjść i rozprostować kości

Szkoda, że cisza jest taka cicha
Ale przecież sama sobie mogę coś zanucić
W końcu sama mogę sobie przecież coś zanucić

Głęboko, głęboko tkwią myśli nieczyste
Aż się boję myśleć co się stanie, gdy wzlecą za wysoko

Ubieram je więc w dźwięki, uspokajam
Ujarzmiam jak dzikie, szalone zwierzęta