WYSZEDŁ SŁONIK NA BALKONIK W PIĘKNY LETNI DZIEŃ CHOĆ INSTRUMENT MIAŁ OD DZIECKA GŁUCHY BYŁ JAK PIEŃ JEDNAK MIŁOŚĆ DO MUZYKI JAKĄ W SOBIE MIAŁ POWALAŁA NA KOLANA KIEDY KONCERT GRAŁ WYSTARCZĄ CHĘCI BY ŚWIAT ROZKRĘCIĆ BY ZAWIROWAŁ KAŻDY DZIEŃ BY ŚWIAT SIĘ ZMIENIŁ I ROZPROMIENIŁ I ŻAL ZE SMUTKIEM ODSZEDŁ W CIEŃ ŻAR SIĘ LEJE KOGUT PIEJE SŁONIK KONCERT GRA AŻ SIĘ W TŁUMIE NIE JEDNEMU W OKU KRĘCI ŁZA O CO CHODZI KTOŚ SIĘ PYTA ŻE BEZ ZBĘDNYCH MĘK SŁOŃ ZAWŁADNĄŁ TAKIM TŁUMEM ZNAJĄC JEDEN DŹWIĘK WYSTARCZĄ CHĘCI BY ŚWIAT ROZKRĘCIĆ . . . I TAK OTO W SZCZĘŚCIE ŚWIATA SŁONIK MA SWÓJ WKŁAD I DLATEGO ŚWIAT ZE SŁONIEM ŻYJE ZA PAN BRAT JA TEŻ CHYBA COŚ ZE SŁONIA W SWEJ NATURZE MAM KIEDY NOCĄ NA BALKONIE NA SWEJ TRĄBIE GRAM WYSTARCZĄ CHĘCI BY ŚWIAT ROZKRĘCIĆ . . .