Z nożem na ptaki Wyprujmy im oczy i flaki Niech tylko śmigną widelce i łyżki Pająki, w nich rozkochane modliszki Niech kółko się kołuje Niech pan panią w krawat całuje Niech zakwitają drzewa Niech trawa nam śpiewa A my tymczasem z motyką na słońce Spod nóg nam uciekają zające Dziady nam wiwatują A krowy podskakują Trąbki grają i flesze błyskają Pohukują sowy Od strony fabryki proletariatu Słychać tupot miarowy