Kiedy jestem sam, spędzam czas na spaniu Po stopach, po stopach drapaniu Na strzelaniu do pierzastych chmurek I łapaniu czarnych mrówek Przy czerwonym winie tańczą słonie Tańczą słonie kolorowe na linie Czas przemija na westchnieniu W tym moim małym, małym plemieniu Czasami dla zabicia czasu Poruszam u nóg palcami Dla białej sprawiedliwości Ryby nie mogą mieć ości A dziki z wielkimi kłami Puszczają bańki ryjami Z żyrafami chodzę do szkoły W teczce niosąc skrzydlate anioły