Nie boję się sztucznej inteligencji Ale prawdziwej głupoty Stoicie w martwym punkcie Bo kłamię Ci w żywe oczy Laser połyka tatuażyk "Zawsze razem" Chciała mieć typa spod ciemnej gwiazdy Ale się trafił jej biały karzeł, ej Steka zamawiają weterynarze Schaby gotują se przecier na parze Ja po tym co zrobiłem w życiu jak umrę To po to by w niebie się smażyć Ja bardziej player niż hater Mix alpinisty i skate'a Ty bardziej prawak, niż lewak Ale w UK zasiłki i renta Twoje maksymy to minimy Moje maksymy to maksymy Twoje numery - dwie minuty A moje wersy - po dwa rymy A kiedyś brałem nadgodziny Żeby wam zrobić podwaliny Moje numery - już dwie minuty I zaraz sobie potańczymy I zanim zrobisz dziwne miny Bo znowu sobie zaprzeczymy Możesz zaufać mi, że wiem Ale po prostu znów się waham! I trochę głupio, ale ten... Ale po prostu znów się waham! Możesz zaufać mi, że wiem Ale po prostu znów się waham! I trochę głupio, ale ten... Ale po prostu znów się waham! Ale po prostu znów się waha-waha-waha-waham! Moje dwa wilki się kłócą co dnia Teraz mi nawet się trudno poznać Słucham co gadają zodiakary Wróżby z dupy jak rumpologia Mix tenisisty i skate'a Czy ludzi kochać, czy jebać? Słowa marszałka dobrze pamiętam Ale może to ze mną coś nie tak? Wiem, nie każdy jest kłamcą kłamcą Chciałbym wierzyć jako-tako Ale mówiłaś o czarnym pasie Myślę - karate, a to strapon Nie, nie wiem czy mi przeszkadza Spoufalanie obsługi w knajpach Możecie w sumie mi mówić na ty Kiedy se zmienię imię na "Pan" Po prostu znów się waham Czy olać, czy dać radę? Czy dzisiaj pies na hydrant? Czy dzisiaj pies na babę? To jak szpagat na płocie Wieje z lewej i z prawej Nie wiem, czy chcę mieć spokój? Czy może chcę mieć rację? Ale po prostu znów się waham! I trochę głupio, ale ten... Ale po prostu znów się waham! Możesz zaufać mi, że wiem Ale po prostu znów się waham! I trochę głupio, ale ten... Ale po prostu znów się waham! Ale po prostu znów się waha-waha-waha-waham!