Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mi mówi, że jesteś Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mówi mi Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mi mówi, że jesteś Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mówi mi Te kurwy nie wiedzą, że szukam dziś serca Chyba nie wierzą mi w ubytki z serca To mój przypadek i trudne schorzenie, co musi tak palić Dlaczego znaki i dlaczego karma, musisz się bawić Jestem bez ciała gdzieś poza materią, poza materią Świat to surogat już mówił ci Zero, mówił ci Zero Dobrze pamiętam jak sezony w piekle utkały mi ciszę Zero szacunku do zdrowia i hajsu Spacery po linie, cięli mi linę W dłoniach abakus tak wszyscy polegną Jak Uri Geller nie mogę przegiąć Ambiwalencja, przeciwne sedno Znów czuję dotyk czegoś wyższego Będę patronem owianych legendą, owianych legendą Sztuka naiwna, a przeżywam misja Man, trzymaj obolę przeprawię się dzisiaj Rzuciła cię dupa - na imię ambicja I w sumie nie dziwne jak tak mały skill masz I kurwa mówią mi, że mogą niby dalej żyć Ja nie uznaję dni kiedy nie ma ducha w nich Także już nie wiem czy mam się w końcu modlić Czy modyfikować tryb jak psylocyby Tryby widzenia oblewa mi tawot Dializa w czyśćcu to dla mnie za mało Limitowana edycja życia, więc prędko W świecie tępych narzędzi jestem jak skaleczone dziecko Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mi mówi, że jesteś Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mówi mi Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mi mówi, że jesteś Wszystko mi mówi, że jesteś gdzieś Wszystko mówi mi Ja, ja, ty, ty