Gdy ładuję znów agresję A przed sobą mam niewinność Gdy odpalam się po przerwie A butelka jest jak litość Gdy przedawnią się pretensje Bo tak długo mnie nie było Kiedy znowu krzyczę przez sen Bo odnalazło mnie widmo Sketch my name on the block, to przyciąga jak okna kamienie Sketch my name on the block, nierozłączni jak okna, kamienie Sketch my name on the block, to się skleja jak okna, kamienie Sketch my name on the block... Okna, kamienie Kiedy znów nadciąga na mnie Ten front zachodzących zdarzeń Pewnie zmiażdży mnie jak larwę Co przemyka między stadem Gdy odżywam w mojej klatce Jak filmy animowane Naznaczony tak jak Scarface Przez za wcześnie obejrzane Sketch my name on the block, to przyciąga jak okna kamienie Sketch my name on the block, nierozłączni jak okna, kamienie Sketch my name on the block, to się skleja jak okna, kamienie Sketch my name on the block... Okna, kamienie