Serce nie sługa dobrze to wiem Ale oddał bym wszystko za jeden dzień Serce nie sługa dobrze to wiem Lecz jesteś mi potrzebna do życia jak tlen Serce nie sługa dobrze to wiem Ale oddał bym wszystko za jeden dzień Serce nie sługa dobrze to wiem Lecz jesteś mi potrzebna do życia jak tlen Siedzę i myślę o tobie bez przerwy Gdy cie widzę z innym puszczają mi nerwy Siedzę i wariuje gdy za dużo przekminiam Nie winnych obwiniam za to jak jest Pokochaj mnie proszę czego mi brakuje Dlaczego twa osoba moją ignoruje Czuje się okropnie gdy nie ma ciebie blisko Za jeden twój dotyk oddał bym wszystko Za jeden twój uśmiech za jedno spojrzenie Za jedno spotkanie i przytulenie Oddał bym wszystko choć nie wiele mam Nie chcę po prostu zasypiać sam Serce nie sługa dobrze to wiem Ale oddał bym wszystko za jeden dzień Serce nie sługa dobrze to wiem Lecz jesteś mi potrzebna do życia jak tlen Serce nie sługa po woli to dociera Mimo że jej serce innego wybiera Co ma takiego on czego nie mam ja Na czym lepiej się zna Czego więcej ma Rozkminiam non-stop chyba zwariowałem Boże oszalałem nie widzę sensu życia Smutki do zapicia tego zapić się nie da Zapomnieć się nie da chodź wiem że trzeba No i gleba kolejna flaszka pęka Dla ciebie to tylko fajna piosenka Dla mnie życiowy dramat i pozamiatane Uczucia jak zawsze źle ulokowane Serce nie sługa dobrze to wiem Ale oddał bym wszystko za jeden dzień Serce nie sługa dobrze to wiem Lecz jesteś mi potrzebna do życia jak tlen Serce nie sługa dobrze to wiem Ale oddał bym wszystko za jeden dzień Serce nie sługa dobrze to wiem Lecz jesteś mi potrzebna do życia jak tlen Serce nie sługa Serce nie sługa Serce nie sługa Serce nie sługa Serce nie sługa Serce nie sługa Serce nie sługa Serce nie sługa