Nienawidzę samobójców Nienawidzę wojen głupców Nienawidzę swoich myśli Nawet gdy coś mi się przyśni Nienawidzę życia w strachu Nienawidzę ultimatów Nienawidzę wścibskich oczu Ani stać bezczynnie z boku Nienawidzę starych ludzi Nienawidzę gdy mnie budzisz Nienawidzę samotności Czemu więc wypraszam gości Kiedy o tym wszystkim myślę Czemu nienawidzę wszystkich Rzeczy, które i tak nie obchodzą mnie No bo życie takie dziwne jest Takie dziwne