Syn: Najgorsze, że mama nadal tak myśli, że tak jest Mama: Myślę Tata: a razie Aniu masz dobrego chłopaka i sobie na pewno też z tego zdaje sobie sprawę Natomiast Ty sobie nie zdajesz sprawy, że mogłaś trafić gorzej znając Twoich kandydatów Mama: Mogłam też trafić lepiej Syn: Nie wiesz tego, ale też tata mógł trafić gorzej Oczy od blantów czerwone musisz mieć Bo bez spokoju w pokoju ciężko mnie znieść Bywam zimny i dziwny i nudny i gorzki i brudny I gości zapraszam non-stop Często mnie nie ma Dziwną mam pracę - wiem Coś, co mogę sobie podgrzać Jak wrócę, to umyję się i zjem Bylebyś patrzyła na mnie, jak teraz Bo serce mi staje na widok Twój Bije, jakby chciało wyjść A cała łapa drży Powiedz, czy mogę być rycerzem Co Cię do końca już chroni W twym życiu przed złem Czy chcesz zamieszkać na wyspie Pewnego dnia i ze mną To wystarczy, że powiesz tak Bierz kapelusz, jedźmy stąd Zdążymy na prom On zabierze nas na Kubę Zaraz po ślubie Jeśli chcesz Jak widzisz - ja już wiem