chcę zobaczyć tylko niewidoczne
myślisz, że rozumiesz? nie widocznie
skoro wciąż odróżniasz dzień i noc 
bez zmrużenia oka jak długo wysiedzisz w oknie? 
chcę usłyszeć tylko niesłychane płyty, 
których nie zna nikt, zwykle nawet niewydane
popularność to gdy wielu ludziom się wydaje 
słyszeć coś wyjątkowego, a słyszą siebie nawzajem 
palce pragną nienamacalnego 
papilaria lgną do papilariów, 
nie ma nic lepszego w posiadanie brać, 
tak pożąda zwykłe ego 
nie mam nic, moje nic, nie ma nic lepszego 
zadziwiam się znów nad zwyczajnym 
obieram z przyzwyczajeń, nazw i każdy 
z przedmiotów wokół jak gdyby zły czar prysł 
jest w moim oku niczym... nadzwyczajnym! 

pozamykam dzisiaj oczy wszystkie
 dla których życie jest już oczywiste 
to takie dziwne, dziwne 
myślisz że oswoiłeś rzeczywistość 
po prostu jesteś ślepy i to wszystko
 życie jest dziwne, dziwne 

chcę wypowiadać niewypowiedziane 
powtarzać nie chcę, już to powtarzałem 
podważać będę wszystko co tak pewnie powiedziałeś 
i znajdę więcej, kopiąc jeszcze głębiej pod banałem 
wyobrażam niewyobrażalne 
zauroczyło mnie to i to fatalnie 
mniej? więcej? - widzę ilość fraktalnie 
to mniej więcej to samo, nie pytam ile lecz jak chcesz? 
na granicy zmysłów czujny zawsze 
świat jest prawdziwy także pod i ponad ludzkim pasmem 
co cię tak dziwi? to wycinek pola ludzki aspekt 
tam gdzie nie widzisz właśnie niemożliwy drugi świat jest 
myślę o rzeczach nie do pomyślenia 
jestem pomylony? raczej - nie do pomylenia 
ta planeta, nasz dom, randomowa ziemia c
zeka na ciebie jeszcze sporo ich 
do zobaczenia!