[Zwrotka 1] Buzz Astral, austronata Chciałem polecieć jako dziecko kurwa na marsa Nie miałem skafandra - przeszło Raz zakupiłem teleskop, abla, żeby prześwietlić fałsz w gwiazdach, a do tego badać czy ona to fajna Dupa, inna galaktyka, aż teleskop przestał badać Leci akcja ratownicza, to na pewno trzeba zbadać Była jak grałem w Proximie, pewnie też słuchała Atrapiss Podobna do matki ziemi, niby [?] [Bridge] [?] Z bankierem dzielę bankroll [?] [?] [Refren] Wielki wybuch, wielki wóz Drogą mleczną jedzie, wiezie kush Prosta do tu (co za szczyt, ye) W równoległym świecie wciąż bym taki był, jebany starszy Dotrzemy tam gdzie nie dotarł nikt Wyższy lot, a obok rakieta Coraz luźniejszy krok, tylko na pierwszy krok czeka Po-po-podbijam, wbijam o lil, telizejskie pola Ja, ona, dobrobyt [Zwrotka 2] Jak kiedyś wygasnę Podjeżdża, jak [?] Wykładam te kafle jakbym gdyby wykańczał łazienki (wo, łazienki) Mamy perspektywę, over matching mój outfit (over, fit) Dobrane nuty na piwek [?] [Refren] Wielki wybuch, wielki wóz Drogą mleczną jedzie, wiezie kush Prosta do tu (co za szczyt, ye) W równoległym świecie wciąż bym taki był, jebany starszy Dotrzemy tam gdzie nie dotarł nikt Wyższy lot, a obok rakieta Coraz luźniejszy krok, tylko na pierwszy krok czeka Po-po-podbijam, wbijam o lil, telizejskie pola Ja, ona, dobrobyt