To ja zabiłem Hannę Baker, słucham jej taśm jak sextape
Z edycji kolekcjonerskiej dołączymy wam moją kasetę
Jestem definicją zwyrodnialstwa, suko mów mi Braindead
Pilnik w cewkę na długość małego palca, wejście
Bugs, Słoń, Kodein, Cerber
Horrorcore banger, horrorshow kręcę
Noszę kości, nie emkę, koński fiut w gębę
Ona lubi jak ją duszę i ma daddy issues, mówi mi Lord Vader
Dyskomfort jak brzuch Kodeina na plecach
Jakby ktoś cążkami ściągał skalp z napleta
Łowca głów, art bass, młody Bugs, to mój etat
Jestem (uh), sprawię ból ci na maxa jakbyś grał w Max Payne'a
Bugs hentai, twoja wali znów po kablach niczym elektra
Siedzisz na wolnych e-lekcjach, pod biurkiem erekcja
I ci zrobiła cock blocka, mówiąc: "Veto, wolna elekcja"

Drzemie we mnie bestia
Jak Wietnam
Panzerfäust
Kodein, Floral Bugs, Brain Dead Fam
Drzemie we mnie bestia
Jak Wietnam
Panzerfäust
Kodein, Floral Bugs, Brain Dead Fam

Robię wjazd i nie pytam jak leci
A czas na track zakazany dla dzieci
Bo bass ma grać jak dla Bayernu Lewy
Jak hajs ma wpaść za nasze interesy
Ty musisz uważać, kiedy dziwko u bram
Rap zastawia znak, tak jak piktogram
Nasz klan, czytaj Braindead Family
Rozjebałeś świat, tak jak panzerfäust
I licz na to, że to stanie się za moment, wszystko pochłonie płomień
Mam dłonie splamione krwią, jak Corleone
[?] nie ma wciąż zeznań
Powiedz skąd jest, a skąd słynie west rap
Bez zmian, opanowane mamy osiedla
Choć nie znasz mnie, nie wiesz ty, ja ciebie nie znam
To miejsca, gdzie nie ma zbyt wiele szczęścia
Po przejściach, których Wojciechowska by nie przeszła

Drzemie we mnie bestia
Jak Wietnam
Panzerfäust
Kodein, Floral Bugs, Brain Dead Fam
Drzemie we mnie bestia
Jak Wietnam
Panzerfäust
Kodein, Floral Bugs i Słoń

Miało mnie nie być na tym tracku, ale chuj z tym, jestem
W mikrofon się wgryzam jak jebane pluskwy w cewkę
Przybyłem tu tylko po to, żeby mózg ci zeżreć
A twoje jelita tak jak pasek w szlufki wepchnę
Witam kurwy w piekle, mamy tłusty banger
Bit tak ciężki jakby napierdalał Bruce Lee w bęben
Tu będzie cisza
Bo twoja stara jest tak pusta jak siódmy werset
Niedowiarkom wpychwam w żuchwy pędzel
Wciąż nakurwiam, leżą dymiące łuski wszędzie
To panzerfaust, naciskam na spust i bang, bang
W sumie tego nie chciałem, ale ups, i zdechłeś
Ślina z ust mi cieknie
Bo jestem większym retardem niż Suski w sejmie
Razem z chamstwem idę w parze tak jak ból i pręgierz
To BDF, ty szloro, brudny fiut ci w gębę