To jest pierdolony klasyk mordo
To jest moje pierdolone dziedzictwo

Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin

Poskręcali, znowu pije, bo kieliszki pozbijane
Ziomal znowu wali w chuja, wypychamy go za bramę
Dawaj rozlewamy butle, powtarzamy to nad ranem
Dawaj rozlewamy butle i mieszamy zioło z gramem
Nowe pokolenie, ale trzymam je na barkach
Tak jak Tede, mnie nauczył, każda noc w życiu jest ważna
Spotykamy się w powietrzu, żeby pić za piękne panie
Może jeszcze przyjdą, młody zajedź mi na stacje
Po szlugi popite i Soplice malinową
Melanż odpala i odpala mnie na nowo
Jestem tutaj po to, żeby tobie spojrzeć prosto w oczy
Wyzerować razem shota i na after jeszcze skoczyć

Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin

Całe fioletowe typiary są od walenia
Alkoholowy głos, młodego pokolenia
Tu oprócz skali nie zmienia się nic
Kiedy jest melanż, trzeba walić i pić, teraz tańczymy
Zdrowy bal do odciny
Bajlando melanż, są driny, jest wszystko
Wieczne tango, życie jest balangą
Ej, koleżanko, to tutaj, to dziedzictwo
Banknot w kieszeni, na samą myśl się zwija
Jak patrzę po tych wykrzywionych ryjach
Na zawsze bajlando, na sercu mam tu
Wypijam, niech wam sprzyja bóg melanżu

Ej panowie! Zdrowie Pani Bambi, skurwysyny (oł)
Jedziemy wszyscy tu, co? (oł)
Panowie! Zdrowie pań!

Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin
Drina goni kolejny drin
Remix, browar, wóda, gin

Zdrowie pań już było? Ta?
To, zdrowie gospodarza!