Zaczynaliśmy od zera Zdarzyło się wygrać i nieraz przegrać Przeszliśmy niejedno tu nieraz To i przejdziemy do sedna Robimy, co trzeba Nie składamy broni, nie składamy zeznań Robimy, co trzeba Posłuchaj i między wspólników się nie pchaj Się nie proszę, tylko wchodzę i biorę Nie śmierdziałem groszem, a dziś pachnę Diorem Gramy razem tak jak bracia de Boer A wszystko, co robimy, to robimy na przekór Na pierwszym miejscu stawiam dobro grupy Moi bracia milczą, jakby złożyli śluby Po cichu załatwia się tu sprawę Bez robienia dymu jak na konklawę Zamieniliśmy miedziak na banknot Chociaż nikt nam kursu nie sprzedał jak kantor Ulice zimne, nie chcieliśmy marznąć Więc dorzuciliśmy do pieca jak Pablo Mieszkam sobie na Lipowej, Avi na Różanej Ale o tej drugiej to już pewnie gdzieś słyszałeś Ty, mija czas, kombinacje na suburbiach Nie podzielił nas hajs, nie podzieli żadna kurwa Zaczynaliśmy od zera Zdarzyło się wygrać i nieraz przegrać Przeszliśmy niejedno tu nieraz To i przejdziemy do sedna Robimy, co trzeba Nie składamy broni, nie składamy zeznań Robimy, co trzeba Posłuchaj i między wspólników się nie pchaj Tam potrzebny jest taki ktoś jak ja, żeby palcem go wytknąć Przestępcze środowisko Jak wystawka, to się zemszczę, straszą, że sprzętem Mogą gadać za plecami, jak widzę, to z szacunkiem Każdy idzie z ręką, bo tu potną na serio Nie wystarczą huki, zapierdolę całą serią Wspólny wróg łączy wrogów, sekrety między nami Sun Zi sztuka wojny, pokonać ich bez walki Zostaw nas tutaj, gdzie są nasze słowa Gdzie nawet podchodzić nie radzę próbować Zostaw nas tutaj we dwóch zaufanych Tam, gdzie traciliśmy i gdzie zarabiamy Amba, fatima, by-było i ni ma Cza-czas, bracie, na nas i czas się już zrywać Za nami sztosy, melanż, hajs, syf Jak po nas wpadną, zobaczą, tylko ty Zobaczą, tylko ty Zaczynaliśmy od zera Zdarzyło się wygrać i nieraz przegrać Przeszliśmy niejedno tu nieraz To i przejdziemy do sedna Robimy, co trzeba Nie składamy broni, nie składamy zeznań Robimy, co trzeba Posłuchaj i między wspólników się nie pchaj Zaczynaliśmy od zera Zdarzyło się wygrać i nieraz przegrać Przeszliśmy niejedno tu nieraz To i przejdziemy do sedna Robimy, co trzeba Nie składamy broni, nie składamy zeznań Robimy, co trzeba Posłuchaj i między wspólników się nie pchaj