Przejechałem ten kraj wzdłuż i wszerz Robię dwa kroki w przód po tym jak zrobiłem jeden, wiesz Szczeniak na tyle uparty by zrobić milion przed trzydziestką Stary mimo złotej karty jak mu zakładali to niebieską Suko to nie radio eska tylko polskie brudne przedmieścia Dalej kręci się łezka gdy patrzę na rap i to jak zniewieściał Po koncercie jest after i ona się pyta czy ja tam idę Po koncercie do domu przywożę hajs a nie chlamydię Czu-czu-czuję jebaną dumę kiedy wychodzę i witam publikę Dopiero dostałem Pumę a chyba już przyszła pora na Nike Śmigam tak jak wtedy w golfie no i w mokasynach Najcenniejsze co kiedykolwiek założyłem to rodzina Z dna na brzeg jak te perły, które błyszczą na jej szyi Bądź jak ja zawsze pewny nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Z dna na brzeg jak te perły, które błyszczą na jej szyi Bądź jak ja zawsze pewny nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Skupiony i trzeźwy jakbym jechał dla Scuderii Każde ziarnko na torze mordo znów zamieniam w perły Mam tylko siebie w tej grze i tak było od zawsze Jak szukasz bratniej duszy to lepiej zostań grabarzem Szaleje wariograf gdy mówią że wierzyli we mnie Duży hajs lubi cisze, ale skąd ty masz to wiedzieć? Duży Hajs lubi cisze, bo tak jest najbezpieczniej Dorośli faceci i poważne konsekwencje Do dna musiałem dopłynąć żeby na nogi stanąć Poczułem pewny grunt i dziś lecę jak Sotomayor Te perły są jak [?] świnie nie wyczuły smaku Gramy o najwyższe stawki, choć nie ma w puli hajsu (suko) Z dna na brzeg jak te perły, które błyszczą na jej szyi Bądź jak ja zawsze pewny nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Z dna na brzeg jak te perły, które błyszczą na jej szyi Bądź jak ja zawsze pewny nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli Nawet kiedy nie wierzyli