Milano, telefon ciągle dzwoni Milano, bawie się jak Berlusconi Mi brawo bije zawsze tyle dłoni Zamawiam gin, a do tego jeszcze tonik Milano, telefon ciągle dzwoni Milano, bawie się jak Berlusconi Mi brawo bije zawsze tyle dłoni Zamawiam gin, a do tego jeszcze tonik Na dworze robi sie widno, wcześnie Ziomkowi zerwało śmigło jak w ceśnie Tamte panny stygną na wietrze Ding dong, my windą na pierwsze Otwiera drzwi starszy pan, miło Dwie kurwy vis-à-vis, jak na San Siro Mordka kiwa mi bo przy barze tam piją Pijani mylą kompot z sangrią Mordko sie przemieliło troche kwitu Golfy Merino i marynarki z Tweedu Dzwoni krawiec bo uszyli garnitur Gadam sobie z Siri jak R2D2 (Milano) Zostaniemy tu do jutra pewnie Znając życie jakaś butla pęknie Ta melodia znów gra we mnie Milano, jest kurwa pięknie Milano, telefon ciągle dzwoni Milano, bawie się jak Berlusconi Mi brawo, bije zawsze tyle dłoni Zamawiam gin, a do tego jeszcze tonik Milano, telefon ciągle dzwoni Milano, bawie się jak Berlusconi Mi brawo bije zawsze tyle dłoni Zamawiam gin, a do tego jeszcze tonik Wchodzę w dresie Sergio Tacchini i pierdolę czy to modne To nie Fashion Week, cały rok wyglądam dobrze Znana morda wita i od razu dzieli torbe Kartą, witaj chcę paliwa (ta benzyna to nie orlen) Ochroniarz łysy, nie do przejścia szafa Nieprzyjemna japa, tak jak Jaap'a Stam'a Z nim będzie bita graba no bo zna nas nie od dzisiaj Moim miejscem była brama i na lini tak jak Dida Mój koleżka Silvio tu już ósmy rok bez alkoholi A ja mordo w tym temacie bardziej Silvio Berlusconi Wokół kilka sztuk się łasi nie wiem którą wybrać, sorry Wpierdoliłem tu jak Sasin sporo hajsu w złe wybory Milano, telefon ciągle dzwoni Milano, bawie się jak Berlusconi Mi brawo, bije zawsze tyle dłoni Zamawiam gin, a do tego jeszcze tonik Milano, telefon ciągle dzwoni Milano, bawie się jak Berlusconi Mi brawo bije zawsze tyle dłoni Zamawiam gin, a do tego jeszcze tonik