Zadowolony z tego co podaje — ja podaję szczyt
Robisz za miękką faję — co cię zgaszę — i zostawię pył
Brak tych wyobrażeń — co się stanie — gdy dopadnę plik
Tobie nie wytłumaczę — bo za głupi na ten cały syf
Kocham ten cały syf — by po łokciu — ujebani w tym
Między sobą zgrzyty — to pokaże kto tu rządzi
Poczujesz do kości ty — zero złości ty
Niektórzy dorośli — a ja dalej zajarany szczyt
Zadowolony z tego co podaje — ja podaję szczyt
Robisz za miękką faję — co cię zgaszę — i zostawię pył
Brak tych wyobrażeń — co się stanie — gdy dopadnę plik
Tobie nie wytłumaczę — bo za głupi na ten cały syf
Kocham ten cały syf — by po łokciu — ujebani w tym
Między sobą zgrzyty — to pokaże kto tu rządzi
Poczujesz do kości ty — zero złości ty
Niektórzy dorośli — a ja dalej zajarany szczyt

Nie chcę twojej litości — bo jebie ja
Nie dawaj mi zwykłych kości — ja wezmę krzak
Nie chcemy mieć tutaj gości — wypierdalaj
Poukładam ich jak pionki — jak będę chciał
U, u jestem obrotnikiem — sasy kwia-a-a-at
Słów już nie słyszę — co masz to cipe
Co chcę tą łychę — walisz przez dychę — jak klaun — jebie to ha
Stawiam na plan sobie — ciągle jest gaz
Jebie wasz tak
Jebie twój skład
Grasz trzy po trzy — jak chcesz zgarnąć ten szmal
Nie ma tak, nie ma tak, nie ma ta-a-a-ak, nie ma tak, nie ma tak

Zadowolony z tego co podaje — ja podaję szczyt
Robisz za miękką faję — co cię zgaszę — i zostawię pył
Brak tych wyobrażeń — co się stanie — gdy dopadnę plik
Tobie nie wytłumaczę — bo za głupi na ten cały syf
Kocham ten cały syf — by po łokciu — ujebani w tym
Między sobą zgrzyty — to pokaże kto tu rządzi
Poczujesz do kości ty — zero złości ty
Niektórzy dorośli — a ja dalej zajarany szczyt
Zadowolony z tego co podaje — ja podaję szczyt
Robisz za miękką faję — co cię zgaszę — i zostawię pył
Brak tych wyobrażeń — co się stanie — gdy dopadnę plik
Tobie nie wytłumaczę — bo za głupi na ten cały syf
Kocham ten cały syf — by po łokciu — ujebani w tym
Między sobą zgrzyty — to pokaże kto tu rządzi
Poczujesz do kości ty — zero złości ty
A ja dalej zajarany szczyt