Jeszcze raz, (yeah) Próbuję to zrobić to tak (yeah) Młody nie liczy na fart (nie) Bo trochę go w życiu brak Co na mnie to węże Z naturą jestem na tak Powiedz mi co trzymasz w ręce Pojebany cały świat Wszystko nie tak A dalej chcę tego więcej W mojej głowie to jak więzień Staram się wycisnąć z tego serce Sami na mieście (bo, bo) Co jej na to zechcę Diabeł na ramieniu Czeka kiedyś ją przekręcę Jebać Ciebie bez następstw schemat Ty pomyśl jak mordę otwierasz Najchętniej to bombę wyjebał bym wam Zbieram węże na szyi Pokazuję węże na wizji Robię co ja mam w tej chwili Diabeł na ramieniu Prosi żebym przestał Kminisz Nie boję się krzywdy Znowu jadę autem To wszystko w co wierzę Pokazałem serce Pokazałem duszę Pokazałem respekt Których ty zasługujesz Pokazałem smutek Bo na głowie Znowu drip Słucham [?], słucham [?] Nie chcę być jak każdy z cip Cały czas [?] Jeszcze raz powiedz mi Jak widzisz to Jeszcze raz powiedz mi Jak widzisz to Jeszcze raz powiedz mi Jak widzisz to Jeszcze raz powiedz mi Jak widzisz to Jeszcze raz, (yeah) Próbuję to zrobić to tak (yeah) Młody nie liczy na fart (nie) Bo trochę go w życiu brak Co na mnie to węże Z naturą jestem na tak Powiedz mi co trzymasz w ręce Pojebany cały świat Wszystko nie tak A dalej chcę tego więcej W mojej głowie to jak więzień Staram się wycisnąć z tego serce Sami na mieście (bo, bo) Co jej na to zechcę Diabeł na ramieniu Czeka kiedyś ją przekręcę Jebać Ciebie bez następstw schemat Ty pomyśl jak mordę otwierasz Najchętniej to bombę wyjebał bym wam