He, więcej mnie tu nauczyło Hea, więcej, więcej, yea Wyleje to na to To na bit To na track i Z ziomem sklejam pionę, wyjebane czy go stać Niczego tępe chuje, to nie nauczyło was Prosto w twoja stronę, leci wielki biały gnat Więcej ziemi, z tych korzeni co na blokach Masz swój styl, łap za rym i go pokaż Łapie dym, łapie chill latam w obłokach Prosto z tym co mnie niszczy i co kocham Wyjebane w tamtych typów, co to tylko grają Ja wpierdalam w to serce, nie liczy się tylko siano To moje parano, to moje paranoje Wpajano mi zasady, kiedy byłem małym gnojem Zobacz jak to podziałało, kładę chuja na nich Od zawsze robię swoje, nie przejmuje koronami Ja badam Twoją dziwkę, ona bada kolanami Grząski grunt, który mam pod nogami Jak chcesz żebym padł, to mnie skurwysynu zabij Trzymam w ręce pad, albo bat — no to zawiń Nie łącze się z Bogiem, no i nie pogadam z wami Te typy cos tam kminią, ale dalej nie kumaci Za rok wrzucę 13 i węża na łapę Ciężko więcej mieć, niż na noc tępą szmatę Pytasz czy to jebnie? Mowie kurwa no raczej Pytasz czy to jebnie? Mowie kurwa no jasne Mowie proste, yeah Więcej tego co ryje mi łeb Wyleje to na to To na bit To na track i Z ziomem sklejam pionę, wyjebane czy go stać Niczego tępe chuje, to nie nauczyło was Prosto w twoja stronę, leci wielki biały gnat Więcej ziemi, z tych korzeni co na blokach Masz swój styl, łap za rym i go pokaż Łapie dym, łapie chill latam w obłokach Prosto z tym co mnie niszczy i co kocham Wyjebane w tamtych typów, co to tylko grają Ja wpierdalam w to serce, nie liczy się tylko siano To moje parano, to moje paranoje Wpajano mi zasady, kiedy byłem małym gnojem Yeah, ja tu byłem małym gnojem, yeah Yeah, yeah Yeah, yeah Yeah