Członkowie na hotelu, suko, ty poczekaj w lobby Głupie gierki mnie nie bawią, biorę obie koleżanki Shake it na pokoju, a nie jestem w Abu Dhabi Dzisiaj z niego robię burdel i zamykam drzwi za nami Mówi, że White Widow to jej ulubiony strain Torba Chanel wisi na niej jak na mojej szyi chain Lubi klimat koncertów, a nasz wóz to Mercedes Mała, zobacz, mamy backseat, na nim oddasz mi swój łeb Jesteś lucky, kurwa, ja jak Luffy mam królewskie haki A ty jebana dziwko w kulturze masz kurewskie braki To jest money chase music, dublujemy swoje stacki Pizdo, cię zwiniemy w blanta, jak jebane futomaki Okej, headline, w ruchu bo mam deadline Jak nadchodzi moment w życiu ważny to nie pękaj Ten time, zapierdalaj, nie daj się, nie klękaj A jak zamulisz to mi potem tu nie ćwierkaj Słaby ja z matmy, od tego mam księgowego Faktura co tydzień znowu wleci na bag pesos Małego, to zarabiasz checka miesięcznego Cisnę większość społeczeństwa bo stać was na coś lepszego Wifi Klan, ja naładowany dumą Skup się na kasie, a nie latasz za tą szmulą Dziś miałem payday, wycieram swą dupę mulą Pulą finałową jestem, a ty rurą Baby, my jesteśmy membersami Adisz, latam se po złotej sali Zoba, tamci znowu dupy dali Się obsrali, cel to money, typy moment swój przespali Mam więcej w swoich planach, niż tylko klata i biceps Wyzwania na mych barkach, nie dają mi mówić ciszej Siedzę przy kokpicie, tam gdzie wy mało znaczycie Suko, jestem wyżej, czaisz suko, jestem wyżej GTA, wciskam przycisk, spada dach Mam czyste pieniądze, więc nie muszę tego prać Brudna suka, duża dupa, kończę jej na twarz Nie ogarniesz jak to robię bo ty nie potrafisz tak Stackin' guap jak jebana Makka Pakka Masz kategoryczny zakaz dostępu do mego świata Masz przed sobą zawodników co pół życia mają w trackach Pizdę zamknij jak się nie znasz na zasadach Zrobię ją jak zwierz, po show sama daje głowę Nie wie co trzymam w samarze, a już prosi o połowę I raczej odbiję od tego bo dość naćpanych suk mam Ty siedź pod stołem i wcinaj resztki, kiedy ja świeżego mięcha szukam Czuję się jak bóg, sprawiam ból, przy użyciu głosu Powiedz płazie pierdolony, jak to jest zgubić kręgosłup Znajdę sposób, by pozbyć się z naszego życia kurwy I tak długo ślizgałeś się na plecach, teraz gwóźdź do trumny Vide Cul Fide, dopiero teraz to widzę Myślałem, że stoisz obok, a serio grasz w niższej lidze I to nie ostatni gwizdek, bo jeszcze dostaniesz w pizdę I wtedy staniesz zdziwiony bo zachowanie masz śliskie Serio, witam w moim świecie, kurwa (ble) Rzygać się chce ciągle, to tak wkurwia (e) Wsady, chady, ale ciągle na podwórkach Leżę pod blokiem, ale uratuję kumpla Cieszę się, chcę to na wieki wieków, Amen Cieszę się jak jestem z składem Cieszę się jak dam coś mamie, tylko to uczy być wielkim Wy ciągniecie pałę, my otwieramy butelki Jebany szampan, nagie cycki Mogę wyjebać sto koła i tak wróci mi to ten styl Swipe, zdziwko, kurwa, robię to bez przerwy Swipe, muszę mieć wszystkie zęby, jak perły Swipe, nagrywam to, zaraz jadę kręcić