Louis, a nie OVO jak wychodzę na street Zniż ton, kiedy mówisz do mnie, ja w tej lidze mistrz Beast mode, jak odpalam reaper tworzę masterpiece Pełna moc, kiedy wchodzę w pizdę, porównaj do gry To pełny beny bak Ona to dziwka, ale to nie tak I się tłumaczy jak robi rogi A potem wszystko to połyka Czuję lepiej, kiedy wchodzi drag Ja czuję lepiej, kiedy wchodzi track Twoja szansa for enough Moja szansa - łapię w garść Foreign whip, daj mi moment, tylko zdam prawko Lipa pali się i cash'u brak, dziwko sam znam to Sam wypracowałem swą pozycję - teraz stoję twardo Teraz chcesz się pieprzyć za to - dziwko w chuju mam to Parę kroków przed nami do wykonania Mała suko, to nie domowe zadania Sam sobie piorę mózg, nie dam zrobić prania Delikatny poślizg, teraz bieg jak łania (patataj) W bani się pierdoli, kiedy wchodzimy w zakręty Dosyć pierdolenia, każdy gada jak najęty To gówno jest przeklęte i się najesz fobii Ja nie chce biegać w kółko tak jak pierdolony chomik (którędy?) Wiem co i jak, ale wyniszczają błędy Każdy gdzieś gna, ale nie ma w tym puenty Czego byś nie zrobił zawsze znajdą się zrzędy Dosyć mam obłędu przez nerwy Louis, a nie OVO jak wychodzę na street Zniż ton, kiedy mówisz do mnie, ja w tej lidze mistrz Beast mode, jak odpalam reaper tworzę masterpiece Pełna moc, kiedy wchodzę w pizdę, porównaj do gry To pełny beny bak Ona to dziwka, ale to nie tak I się tłumaczy jak robi rogi A potem wszystko to połyka Czuję lepiej, kiedy wchodzi drag Ja czuję lepiej, kiedy wchodzi track Twoja szansa for enough Moja szansa - łapię w garść Robię kwit tak wysoko, wsiądę sobie w Rolls Phantom Mam też ziomów co na straży spuszczą tobie spore manto Mam tak wyjebane, masło na chleb rzucam nożem tanto Nie będę już dawał forów tym muzycznym praktykantom Ja jednym ciągiem piszę numer i się bawię stylem Ty po jednym ciągu rozpłakałeś się byłej na DM Nie ma nic dziwnego w tym, że ktoś ma trochę słabą dynie Lecz ja do nich nie należę, buduję się jak rzucam linię Ah-ah-ah to mój pokój chcę następną świnię Nie jestem jak RandomBruce, wolę jak to z kobietą płynie Zmieniłem glasses na Louis - widzę lepiej skurwysynie Już znudziły mi się grupies, a i tak kończę w tym syfie Louis, a nie OVO jak wychodzę na street Zniż ton, kiedy mówisz do mnie, ja w tej lidze mistrz Beast mode, jak odpalam reaper tworzę masterpiece Pełna moc, kiedy wchodzę w pizdę, porównaj do gry To pełny beny bak Ona to dziwka, ale to nie tak I się tłumaczy jak robi rogi A potem wszystko to połyka Czuję lepiej, kiedy wchodzi drag Ja czuję lepiej, kiedy wchodzi track Twoja szansa for enough Moja szansa - łapię w garść