Smutne twarze typów, bo to gówno im nie działa
On kurwa nie rapuje, on jak dziwka daje ciała
Liczę lepiej siano niż nerdy na olimpiadach
Naucz się na błędach, że gaża sama nie wpada
Cały czas praca nie ma mowy, żebym stawał
Nie patrz mi na oczy, nic z nich nie wyczytasz mała
Mam łeb do tej gry, bo to gówno miałem w planach
Musiałem zdobyć plik więc wdrożyłem działania

Chcesz coś teraz to spierdalaj
Nigdy nie prosiłem, sama chciała, połykała
Wcześniej kurwa lipa, ale teraz gra gitara
Teraz dla tych typów wjeżdżam w nogi tak jak taran
Widzę więcej z tego niż zysk, suko to zajawa
Żebym miał pod górę dołożyli wszelkich starań
Nie musiałem poznać lepiej, widać, że jest pojebana
Jak twierdzisz, że nie klepie przyjedź do mojego miasta
Na wejściu spalony, dla tych typów to jest falstart
Ona ściąga ciuchy, robi lepiej to niż w aktach
Najebane w głowie, teraz wiem ze chuja warta
Po prostu jestem sobą, urodzony jako gwiazda
Ja nie zapijam smutków, na sukces wolę promile
Ty miałeś duży gracz być wszedłeś na chwilę
Nigdy nie wybaczę tamtej dziwce, póki żyję
Ja wszedłem w to cały, kiedyś za to gówno zginę

Smutne twarze typów, bo to gówno im nie działa
On kurwa nie rapuje, on jak dziwka daje ciała
Liczę lepiej siano niż nerdy na olimpiadach
Naucz się na błędach, że gaża sama nie wpada
Cały czas praca nie ma mowy, żebym stawał
Nie patrz mi na oczy, nic z nich nie wyczytasz mała
Mam łeb do tej gry, bo to gówno miałem w planach
Musiałem zdobyć plik więc wdrożyłem działania