Weely, kurwa! Mamy to! Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nah, nah) Daj mi drag (prr), zrób mi full (prr), a nie pół (po-pop) (a nie pół) Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nie ma, nie ma dwóch) Dawaj drag, zrób mi full, a nie pół (a nie-a nie-a nie pół) Ostro, prosto w szyję Wersy mam jak sztylet Zawija obie zwije, pachnie obie linie (obie linie) Dusza gnije, bo to sort prosto z piekła (ej) Bag w bagu, lot po mieście, to nie jetpack Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nah, nah) Daj mi drag (prr), zrób mi full (prr), a nie pół (po-pop) (a nie pół) Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nie ma, nie ma dwóch) (ej) Dawaj drag, zrób mi full, a nie pół (ye-ye-ye-yeah, ej) Wpierdalam się cały, nie zostaje ani trochę (prawda) Ujebany topem (topem) Obowiązki potem (po-po-po-po-pow, pow) Życie całe w locie, wcale nie w samolocie (nie, nie) Pa-palone trzy lasy na tym samym kurwa spocie (ej) Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nah, nah) Daj mi drag, zrób mi full, a nie pół (a nie pół, pół, pół) Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nie ma, nie ma dwóch) Dawaj drag, zrób mi full, a nie pół Palę, palę to Palę, palę, palę top Palę, palę i mam lot W cupie wok, w trapie rok Przez to zgubił mi się stos (sto-sto-stos) Jeszcze lepsze dreszcze, kiedy biorę to, czego nie chcę (nie) Plug wszędzie, też w twoim mieście dlatego zajebany na wejście (yeah, yeah) Dlatego zajebany na wejście i na wyjście i na przejście (prro, prro, prro) Weely, kurwa mamy to Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nah, nah) Daj mi drag (prr), zrób mi full (prr), a nie pół (po-pop) (a nie pół) Aleshen to jest bóg, nie ma dwóch (nie ma, nie ma dwóch) Dawaj drag, zrób mi full, a nie pół (a nie-a nie-a nie pół)