Nie wiadomo kiedy napisał się film Nikt nie mówił mi, że zagrać mam w nim W pół drogi na księżyc, od gamy do dziś Ci sami choć inni, kochamy tu być Ile było dni, tyle było miast W niejednej kolejce przyszło stać Patrzę na to dziś i nadal chcę się śmiać Ten młody ze zdjęć to ciągle ja Patrzę na ten film i widzę w nim nas Dobrze to wiem, nie jestem sam Na pamięć znam ten film, the story of my life Nie proszę o więcej, wszystko mam Zapisany zeszyt o drodze na szczyt Przeglądam się w nim, nie zmieniłbym nic A czasem niemodnym było pod prąd iść To gdyby nie Wy, nie byłoby nic W trasie płytkie sny, hotelowy kac Jeden był plan - niech żyje bal Patrzę na to dziś i nadal chcę się śmiać Ten młody ze zdjęć to ciągle ja Patrzę na ten film i widzę w nim nas Dobrze to wiem, nie jestem sam Na pamięć znam ten film, the story of my life Nie proszę o więcej, wszystko mam Na pamięć znam ten film, the story of my life Nie proszę o więcej, wszystko mam Patrzę na ten film i widzę w nim nas Dobrze to wiem, nie jestem sam Na pamięć znam ten film, the story of my life Nie proszę o więcej, wszystko mam Nie wiadomo kiedy napisał się film A gdyby nie Wy, nie byłoby nic