Idę po plaży w Lemigo Lacosty, Crocsy? weź mi to, mi nie do twarzy w zazdrości I jej nie kwaszę, mam sunglassy Bucketa na glacy, fuckera dla pracy i jeszcze blade stopy Sam się roztapiam, bo stopni tyle, co sam mam, aha To usypia moją czujność, jakbym chrupnął night apapa W czeluściach hamaka się zapadłem Wysmarowana klata balsamem z uva i uvb Więc figli nie płata sunburn, nie Gdzie moja brygada? a,a,a,a, trudno, bata sam zjem A potem padam, ociekam, władam Potem poopowiadam o czym śnię tak, jakby był ktoś ciekaw Jakaś faja mnie pluska wodą, jest lodowata Agua mala, ty kurwo - pomyślał rybaka syn Chciałeś zgrywać kozaka? lepiej wołajta ekipę Na mecz siatkonogi na hajs, beach Takes a lot of guts for you to come (beach) Moving to the front, a getaway (beach) Yes I know you're trying on me Beach on the floor, beach on the floor, beach on the floor Takes a lot of lies for you to make Step into the side or come my way Cause I know you're trying on me Beach on the floor, beach on the floor, beach on the floor Nie robię nikomu krzywdy, może i za głośno krzyczę Nie sikam w morzu nigdy, wysikam się pod prysznicem Ej, po chuj ci t-shirt? odziani skąpo przybysze z oddali O trochę jodu proszą bryzę, toż to my! Eksponowane opony i żebra Dziury w mózgowych i dziary na przedramionach W planie rękaw na czterdziestkach, do next czerwca chcę zbudować (jak?) Odwiedziłbym kraulem Denmark, ale ścieżka jest za słona Nie że pękam jak ekran iphona, ale boje Hej! zaczepia mnie surferka, piękna przestań nołlajfować Trochę deska ale foka, trochę pusta ale co tam Trochę spięta, ale po to chcę jej Hasselhoffem być Mówię “hello, jołka młoda, mogę mieć coś poratować” Myślę “chcę ją pocałować”, myśli “fejm, to chodź na loda” Potem… potem “ble”, bo “coś tam, broda” Potem “weź, no dobra, zgoda?” a ja “nie, dziś na podłodze śpisz”