Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Dalej! Wchodzą joint z winem, umrę se i odżyję Nie mów, co żem powinien, słuchaj, jak brzmi cmok w tyłek Muah muah muah… Ślę propsy ciszy Fajne dradżki, martwi zdrajcy - trzymam to w piwnicy Policjanci, księża, politycy Trzymam ich z dala potylicy, hej Stukasz dabyl tapy, powiedz, typie, co ty ćwiczysz Dbasz o swoje dobrę imię jak tata muminka Jesteś dabyl słaby, tłumaczysz, że to mistycyzm? A na codzień jakiś taki przygnębiony jak Luszyn Cramp Sztuki piszą nie obchodzi mnie zajebana w chuj skrzynka Ja tu robię sztukę, a ty jesteś kurwa zwykła Ja chcę takich super, a ty jesteś kurwa zwykła Wybacz mi dabyl brak przecinka Tak se latam wyprzedzam boeinga A ty jak debilka z beki płakasz i krztusisz od mema Dajcie mi polatać na kwadratach jak Jussi Koskela Świat w tej perspektywie tak piękny jak... Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Dalej! Wchodzą joint z winem, umrę se i odżyję Nie mów co żem powinien, słuchaj jak brzmi cmok w tyłek Muah muah muah… Uwielbiam zerkać w ekran Skroluję se website, fejsa, kwejka Serfuję, niepotrzebna deska, spieprzaj Gustuję w tych, których część ta jest z deczka większa Medytuję, gdy ciśnienie mi rozpieprza baniak Albo nurkuję se w ludkach kiedy mi go za mało Tak się składa, mam cedeczka mieszka dla was Tak że dawaj, odpuść se gietunga, daj mi się najarać za to A te tanie lale chciałyby tu na bogato Mała, musisz obrać duże cele jak potato A te bananowe geje tu się chwalą szafą Nie wiem co to za choroba, może zna to znachor A na tej imprezie można się czegoś nabawić Panny sypią śniegiem i grzecznie grzeszą ciałami Czasem coś się zjebie, nie częściej się to naprawi Czasem się nie przejmę, czasem koło chuja to lata mi Ustrzelona foka gładko, nie kojarz z fragami Wystrzelona foka, kojarz to z dragami Jem pączka z pistacją i cieszę się donacjami A jak kowal wykuł sobie taki los, to też się kowal chwali Się zrobiłem nieźle, pić się mi chcę A czy dziś se jebnę? nie wiem - wyjdzie w flircie Jakieś figle w cierpie, potem figle w windzie A jak się szanujesz, to idź szanowana być gdzie indziej Lubię bujne wnętrze, lubię łyse pipcie Nie lubię dziur w swetrze, ale zrobię ci w leginsie Bejbe, luzuj majty, jutro ci ogarnę nowe Biorę gnata, leżał w sejfie, i robię napad na Calzedonię Jak patrzę na ciebie, to myślę “co ja pierdolę” Można się w tym zgubić jak Nel i Staś Nie mi oceniać, czy to mądre, głupie, tanie, drogie To, że mówię stale tobie, że jesteś prześliczna jak... Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Wyłączony messenger, odpalona konsola Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach Dalej! Wchodzą joint z winem, umrę se i odżyję Nie mów co żem powinien, słuchaj jak brzmi cmok w tyłek Muah muah muah... Muah muah muah... Muah muah muah... Muah muah muah... Muah muah muah... Muah muah muah... Muah muah muah... Muah muah muah muah muah muah muah muah muah