Stojąc sam na życia ścieżce
Z losem zaciśniętym w dłoni
Ile klęsk wytrzymasz jeszcze?
PORZUCONY, OSACZONY?

Kiedy świat wywiera presję
Chce cię rzucić na kolana
Pokaż mu, że walczysz jeszcze
NIE DAJ SOBIE KARKU ZŁAMAĆ!

Nigdy nie opuszczaj głowy
I pomiatać sobą nie daj
Nigdy nie schodź ze swej drogi
Idź nią dalej, bo tak trzeba.
Nigdy nie trać wiary w siebie
Wszystkie ciosy, w końcu miną
Z wszystkich dołów się wygrzebiesz
NA POHYBEL SKURWYSYNOM!

Tylko pionkiem jesteś małym
nie daj sobie tego wmówić
chociaż będą próbowały
złe języki podłych ludzi.

Kiedy świat wywiera presję
Chce cię rzucić na kolana
Pokaż mu, że walczysz jeszcze
NIE DAJ SOBIE KARKU ZŁAMAĆ!

Nigdy nie opuszczaj głowy
I pomiatać sobą nie daj
Nigdy nie schodź ze swej drogi
Idź nią dalej, bo tak trzeba.
Nigdy nie trać wiary w siebie
Wszystkie ciosy, w końcu miną
Z wszystkich dołów się wygrzebiesz
NA POHYBEL SKURWYSYNOM!

Nigdy nie trać wiary w siebie!
Nie opuszczaj nigdy głowy!
Nigdy nie trać wiary w siebie!
Z losem zaciśniętym w dłoni!