Każdy ma swego robaka co go gryzie Każdy ma jeden skalp I jedno życie I każdy ma swój grzech wypisany na twarzy I trudno w kimkolwiek zakochać się dwa razy Nie wszyscy święci bywają święci Nie wszystko złoto to co się świeci Nie każde zero jest równe zeru Nie każda droga prowadzi do celu Nie każde oko widzi to samo Nie zawsze trzeźwy budzę się rano Nie każdy chłopiec chce być żołnierzem Nie każdy grzech jest takim samym grzechem Lubię tylko tego faceta co skacze Nie lubię tego kraju Ani tak ani inaczej I mógłbym nawet urodzić się w piekle Albo w jakimkolwiek miejscu gdzie jest cieplej Nie wciśniesz mi takiego chłamu W czym są lepsze Kielce od Amsterdamu Jaki diabeł się tutaj urodzi Ten kraj nic mnie nie obchodzi